Pan Królik był chory...
From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal
Co należy zrobić i o czym pamiętać w przypadku choroby naszego królika:
1. Zwrócić uwagę czy je i pije oraz czy załatwia swoje potrzeby fizjologiczne.
2. Wodę choremu podawać w miseczce, butelka wymaga "zapracowania" na kropelki płynu, a króliczek może nie mieć siły i ochoty tego robić.
3. W razie potrzeby przepajać wodą podawaną za pomocą strzykawki czy plastykowego zakraplacza bezpośrednio do pyszczka. Nie możemy dopuścić do odwodnienia. Zwykle weterynarz podaje dodatkowe płyny nawadniające w formie zastrzyku podskórnego lub kroplówki.
4. Dopilnować przyjmowania pokarmu. Podsuwać smakowite, zachęcające do jedzenia kąski. Pamiętać o uwzględnieniu w diecie dobrej jakości siana.
5. W przypadku kiedy króliczek odmawia jedzenia, bądź je bardzo mało, obowiązkiem opiekuna staje się karmienie go za pomocą strzykawki, czy plastikowego zakraplacza. Przygotowujemy "zupkę" w skład której musi wchodzić rozmoczony dobrej jakości (o dużej zawartości włókna pokarmowego) granulat w połączeniu np. z zupką jarzynową dla niemowląt (bez przypraw i oczywiście dodatków mięsnych) albo innym rodzajem pokarmu dobrze tolerowanego przez naszego królika, któremu możemy nadać konsystencję płynną - z zachowaniem zasad zdrowego rozsądku, nie przyprawiając naszego podopiecznego o dolegliwości żołądkowe.
6. W przypadku dużej ilości gazów w brzuszku można podać Espumisan, Esputicon lub Bobotic w kroplach w dawce dla niemowląt, bądź uzgodnionej z lekarzem weterynarii.
7. Jeśli występują trudności z wypróżnieniem - masujemy brzuszek delikatnie, okrężnymi ruchami, od strony żołądka w kierunku odbytu.
8. Zapewniamy swobodę ruchów. Jeśli nie jest to konieczne i nie ma żadnych związanych z tym zagrożeń - nie zamykamy królika w klatce. Ruch pomaga w trawieniu i wędrówce po jelitkach pokarmu a zmienne otoczenie stymuluje aktywność psychiczną i zapobiega wpadaniu w stan znieruchomienia i obojętności.
9. Dotrzymujemy towarzystwa choremu. Nie powinien być sam. Pamiętamy o codziennych pieszczotach, głaskaniu, przytulaniu, skrobaniu za uszkiem, przemawianiu naszym spokojnym, dobrze mu znanym głosem. Nie dokuczamy i nie robimy niczego na siłę (wyjątkiem jest tylko karmienie). Postępujemy zależnie od królika i jego charakteru, znanego najlepiej każdemu opiekunowi - czasami wystarczy siedzieć w pobliżu, czasami dobrze jest położyć się obok na podłodze. Nie ma w tym nic dziecinnego ani śmiesznego. W przypadku kiedy to my jesteśmy tym najważniejszym i jedynym towarzyszem naszego królika nasza obecność staje się szczególnie ważna. Pod tym względem króliki są podobne do nas ludzi - lubią czuć bliskość drugiej przyjaznej istoty, zwłaszcza w przypadku choroby.
10. Nie rezygnujemy. W ciężkich i innych wyjątkowych przypadkach to często upór opiekuna pozwala na przeżycie skazanemu przez innych na śmierć stworzeniu. Zawsze warto pytać innych, szukać pomocy wszędzie gdzie się da, wykorzystywać wszelkie informacje i wiedzę, wpadać na genialne pomysły - i nie poddawać się - do końca. Jeśli jesteśmy w stanie nawiązać z naszym "bratem mniejszym" (bądź siostrą) tę szczególną wieź o której nie mają pojęcia osoby nie mieszkające pod jednym dachem z czworonożnym towarzyszem - to razem możemy pokonać wszystkie trudności.
Artykuł opracowany przez Teresę Pyzę
Źródło: http://kroliki.net/
[edytuj] Przeczytaj też
Jeśli chcesz otrzymywać od nas informację o nowych artykułach w naszym serwisie, zarejestruj się .
