Uciążliwy objaw radości
From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal
Odpowiada Pan Leonard Wach wieloletni szkoleniowiec psów.
Problem
Witam, na wstępie zaznaczę, że przeczytałam wszystkie Pana artykuły na euroanimal.eu i bardzo sobię cenię Pana porady. Dziś bardzo prosiłabym o poradę w sprawie mojego pieska.
Mamy w domu maleńką sunię. Ze schroniska. Jest naprawdę urocza i pocieszna i do tego milutka i śliczna. Mamy z nią tylko jeden problem: kiedy się cieszy, że nas widzi posikuje, najczęściej kładąc się na plecach obsikuje sama siebie i całą okolicę, w której akurat się znajduje czyli na przykład mieszkanie. :( Jest to bardzo uciążliwe bo choć zapach moczu psa jest nieporównywalnie słabszy od moczu kota, to jednak daje się go odczuć w całym domu pomimo "wiecznego" sprzątania mopem i środkami czystości.
Nie umiem sobie poradzić z problemem. Od pewnego czasu stosujemy metodę ignorowania psa w chwili kiedy posikuje, czyli gdy to robi odwracam się natychmiast do niej tyłem i czekam, aż wstanie na nogi, wtedy dopiero zwracam na nią uwagę; jeśli znów się kładzie to znów się odwracam. Po kilku lub kilkunastu razach to zaczyna działać, ale dotyczy tylko tego jednego zdarzenia. Pies wykazuje całkowitą amnezję :) i przy kolejnym "cieszeniu się" sytuacja powtarza się. Może Pan w swym bogatym doświadczeniu spotkał się z taką sytuacją i jest mi w stanie doradzić jak się zachowywać, żeby oduczyć psa sikania po sobie z radości.
Czy takie zachowanie to objaw strachu czy uległości? Jak się wtedy zachować? Czy nasza metoda jest właściwa i czy się sprawdzi?
Z góry dziękuję za poradę.
Odpowiedź
Przede wszystkim nie wiem, w jakim wieku jest pies, co może mieć znaczenie w dalszym postępowaniu z nim. Jeśli jest młody, to z biegiem czasu mu to minie, natomiast ze starszym psem moga być większe problemy. Opisane przez Panią posikiwanie ma zapewne podłoże emeocjonalne. Pies może to robić na skutek strachu, ale i zadowolenia, myslę że w tym przypadku chodzi o to drugie. Ignorowanie psa jest pewnym rozwiązaniem i nic nie stoi na przeszkodzie, by postępować tak dalej. Najlepiej jednak skontaktować sie z lekarzem weterynarii, który zaleci odpowiednią terapię, bo emocji nie uleczymy normalnymi metodami wychowawczymi.
Autor: Leonard Wach
Zapraszamy do nadsyłania listów z pytaniami do Pana Leonarda na adres: pytania@euroanimal.eu
źródło: Forum dyskusyjne serwisu Psy.EuroAnimal.eu
[edytuj] Przeczytaj też
Jeśli chcesz otrzymywać od nas informację o nowych artykułach w naszym serwisie, zarejestruj się .
